::addons{"type":"only-with-us","color":"white"}
Po kilku miesiącach przerwy na wokandę głogowskiego sądu wróciła sprawa nocnej awantury i szaleńczej jazdy Dawida Z. na starówce. Przesłuchani zostali pierwsi świadkowie.
Dawid Z. (32 l.) jest oskarżony o umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, a także o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Według śledczych, będąc w nieodpowiednim stanie psychofizycznym wsiadł do samochodu i poruszał się nim po starówce samochodem, z otwartymi drzwiami, jeżdżąc w kółko po różnych ulicach, zatrzymując się i ruszając uderzył w dwa samochody, które uszkodził. Wyglądało, jakby usiłował wjechać w ludzi, także na chodniku. Co najmniej kilkanaście osób musiało przed nim uciekać w popłochu.
Jego proces rozpoczął się w październiku zeszłego roku, lecz potem zdarzyła się nieoczekiwana wielomiesięczna przerwa. Wreszcie przed sądem odbyła się kolejna rozprawa, na której przesłuchano pierwszych świadków tego zdarzenia. Wydarzyło się to dzisiaj (19.02.). Sąd wyznaczył kolejne terminy rozpraw.
Wśród pierwszych świadków były zarówno osoby poszkodowane szaleńczą jazdą Dawida Z., którym uszkodził samochody stojące na parkingach, a także jego kolega, z którym tego dnia spędzał wieczór. Jak zeznał ten kolega, tego wieczoru spotkali się w barze i w pewnym momencie doszło do awantury z jakimś mężczyzną, który do nich podszedł.
Ktoś do mnie podszedł i zaczął mnie obrażać, efektem czego była nasza szamotanina. Bardzo szybko ochrona nas wypchnęła na zewnątrz
- opowiadał znajomy, z którym Dawid Z. spędzał ten wieczór. Dalej wszystko się potoczyło bardzo szybko, a także nieoczekiwanie i zaskakująco. Chwilę trwała pyskówka, po czym mężczyzna próbował uspokoić sytuację i odciągnął Dawida Z. do samochodu, który stał nieopodal.
Usiadłem w fotelu pasażera, a Dawid za kierownicą. Nagle zobaczyłem grupę może 20-30 osób, wszyscy byli ubrani na czarno – która pędem zbliżała się do nas. Biegli z dwóch stron. W tym momencie kolega nagle ruszył, a ja usłyszałem strzały. Wyraźnie słyszałem dwa strzały, więc się skuliłem na fotelu, a następnie otworzyłem drzwi i wyskoczyłem z auta. Wstałem i zacząłem uciekać
- opowiadał, że widział także na własne oczy i słyszał odgłosy, że atakujący rzucali kamieniami w auto. Przyznał jednak, że był bardzo pijany, ale te niesamowite wydarzenia nagle go otrzeźwiły.
Nie wiem dlaczego ta grupa zaatakowała auto mego kolegi. Nie wiem kto to był. Krzyczeli: dawać go, zaje...ć go. To była chmara ludzi, oni byli wszędzie
- zeznawał. Słychać było, że to było dla niego przerażające.
Zdarzenia z 18 stycznia zeszłego roku na starówce w Głogowie odbiły się głośnym echem. Wiele osób filmowało telefonami. Na filmach widać, jak faktycznie starówka o godz. 23 w sobotę jest pełna ludzi. Tam dosłownie były wtedy tłumy, a wśród nich jeździł czarny SUV po ulicach i chodnikach, do przodu, cofał, zakręcał – jak to zeznawali, robił bączki. Wyglądało to przerażająco, jakby kierowca usiłował wjechać w tłum ludzi. Tak też to zostało odebrane przez opinię publiczną.
Dziś sprawca tego zdarzenia Dawid Z. staje przed sądem. Grozi mu za ten czyn kara pozbawienia wolności. Jest już na wolności, odpowiada z wolnej stopy.
O tym pisaliśmy już tutaj:
[ZT]175092[/ZT]
[ZT]166678[/ZT]
Ciężarówka i osobówka spotkały się na rondzie
Wymuszenie odszkodowania? Skoro uderzył w tylną oś to werdykt może być tylko jeden.
Ktos
18:58, 2026-02-19
To była noc grozy na starówce w Głogowie
Biedni, tylko siedzieli. Toż to patusy przecież. Moim zdaniem powinni siedzieć od dawna, patrząc na kartotekę jaką miał ten kmiotek od jeżdżenia po chodniku.
q
17:54, 2026-02-19
W KGHM Polska Miedź trwają negocjacje płacowe
Kiedy płacą 🤣
Ooo
17:18, 2026-02-19
W KGHM Polska Miedź trwają negocjacje płacowe
Pracodawca daje minimum, ktory musi wg ZUZP. Kasy nie ma a centrala i biurowce puchna od „ specjalistow” gdzie polowa jest od niczego. Oczywiscie chciwy kler i pseudo kluby sportowe tez musza swoje dostac i mamy rezultat w postaci spolki majacej potencjal na miliardowe zyski a wychodzacej na zero.
Bamber
17:12, 2026-02-19
3 0
Biedni, tylko siedzieli. Toż to patusy przecież. Moim zdaniem powinni siedzieć od dawna, patrząc na kartotekę jaką miał ten kmiotek od jeżdżenia po chodniku.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz