Wakacje? Najlepiej we własnej letniej rezydencji. Pięknej, ale niedaleko od Głogowa

Wakacje? Najlepiej we własnej „letniej rezydencji”. Pięknej, ale tuż za miedzą
1

Ilośc ogrodów działkowych w Głogowie i okolicach świadczy o tym, że kochamy wypoczywać blisko domu. Wiele działek wygląda już dziś jak piękne rezydencje z małymi domkami, gdzie głogowianie spędzają każdą wolną chwilę. Jest to i wygodne, i tanie. Zwłaszcza latem. Nigdy jednak nie będzie to rezydencja z prawdziwego zdarzenia i bez żadnych ograniczeń. A poza tym najcześciej z tym samym powietrzem, którym oddychamy w mieszkaniu.

Ale jest na to rozwiązanie. Tuż za miedzą w Sławie, Wieleniu, Brennie lub Osłoninie, jest już inny klimat, inna przestrzeń, a przecież chodzi o to, żeby nacieszyć oko, i piękne jeziora. A odległość naprawdę niewielka. Kilkadziesiąt kilometrów i jesteśmy na miejscu. To sprawi, że z takiego miejsca będziemy korzystać naprawdę często. Znacznie częściej niż z apartamentu nad morzem czy w górach, kiedy dojazd przy dobrych wiatrach zajmie nam conajmniej kilka godzin. Własny domek za miastem to też możliwość wyrobienia sobie nawyku korzystania z mikro- i miniurlopów. Szybka decyzja – w samotności lub z rodziną – i wypoczywamy. Ładujemy akumulatory.

Certus 1

-– Doświadczenie niesamowite – mówi nam pani Teresa, która ma domek zaledwie 40 kilometrów za Głogowem, ale w lasku, który daje cień i w zupełnie innym stylu niż mieszkanie w Głogowie. Kominek, dużo drewna… Kiedy tam wchodzę, od razu jestem w innym świecie. Przełączam się na tryb „wypoczynek”, choćby trwał zaledwie kilka godzin lub dwa dni. Polecam takie rozwiązanie każdemu, kogo na to stać – opowiada nam.

Pani Teresa kupiła akurat stary domek do remontu, ale na pięknej i dużej działce z dużymi sosnami. Jej powierzchnia to 21 arów. Ale prawda jest taka, że każdy potrzebuje innego standardu. Jednemu wystarczy inwestycja za 50 tys. zł, a drugi będzie chciał wydać i 500 tys. zł. Wszystko zależy od zasobności portfela.

Nieruchomość pomogą znaleźć specjaliści w branży, a tych w Głogowie nie brakuje i mają w swojej ofercie wiele „letniskowych” propozycji. Letniskowych daliśmy w cudzysłowie, bo to najcześciej piękne całoroczne minirezydencje.

Jak mówi Rafał Horoszko z głogowskiego biura Północ Nieruchomości chętni na takie domki, tuż za miedzą, są i jest ich coraz więcej. To pokazuje, że jest to i modne, i wygodne. – Tylko w tym roku sprzedaliśmy już trzy takie domki – mówi Rafał Horoszko. SOL

fot. ilustracyjne

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •