Sport

Dominik Lasota ma nadzieję, że najgorsze za nim. Kontuzje, urazy? Limit pecha wyczerpany3 min na czytanie

Dominik Lasota ma nadzieję, że najgorsze za nim. Kontuzje, urazy? Limit pecha wyczerpany


Liczne kontuzje i urazy dość często zatrzymywały go w drodze na szczyt – Dominik Lasota (18 l.), młody szczypiornista KS SPR Chrobrego Głogów, ma nadzieję, że najgorsze już za nim.

Ten rozgrywający stanowił o sile swoich zespołów w ważnych meczach ligowych, ale wypadał z gry w tych… najważniejszych momentach. Kontuzje nie pozwoliły mu zagrać w mistrzostwach Polski, wiosną w barażach o awans przeciwko zespołowi z Legnicy. – Limit pecha już wyczerpałem – mówi nam Dominik Lasota, który marzy o grze w pierwszym zespole Chrobrego, choć droga do tego będzie zapewne wiodła przez Zieloną Górę.

Książki może jakiś dobry film? – Nie, to nie dla mnie! – śmieje się Dominik, choć próbuje na szybko coś wymyślić. Żadnych innych pasji oraz hobby poza piłką ręczną trudno mu wyszukać. Interesuje się muzyką. Nauka ważna, ale i ona nie jest pasją. Poświęcił się grze, chce być w przyszłości sportowcem. Warunki ku temu ma wyśmienite – mierzący sobie 190 cm rozgrywający… leworęczny, czyli zawodnik najbardziej pożądany w zespole. – Niestety w rozwoju przeszkadzały do tej pory mi kontuzje – nie ukrywa. Wiosną w ważnym meczu przeciwko drużynie z Lubina złamał nos, wylądował w szpitalu. – Czekała mnie kilkutygodniowa przerwa w grze – wspomina, bo przez to nie był w stanie pomóc Chrobremu w barażach o finały mistrzostw Polski. Głogowianie odpadli po starciu z ekipą z Legnicy. – Wcześniej miałem połamaną nogę, rękę… – wymienia dość długą listę tego, co mu się w życiu przytrafiło. Na szczęście za każdym razem szybko się podnosił z kolan, bo to waleczny gracz. Stawia przed sobą odważne cele – chce walczyć o angaż w klubie PGNiG Superligi, najlepiej w Chrobrym.

Na razie Dominik trenuje z pierwszym zespołem Chrobrego. Zauważa, że poziom jest naprawdę wysoki, a mu czegoś brakuje, by już w tym momencie stać się znaczącą postacią. – Na pewno mam braki pod względem fizycznym. Posturą nie imponuję. Jak otworzą siłownie, to będzie trzeba nadrabiać zaległości – stawia sprawę jasno. Trzeba też grać, by zdobywać niezwykle ważne doświadczenie na parkiecie. Może zostać w Głogowie rywalizując w rezerwach występujących w 3.lidze. Tak się zapewne nie stanie. Interesuje się nim Spartakus Zielona Góra (1.liga). Konkretnych decyzji jeszcze nie ma. – Wkrótce jadę tam, by wziąć udział w treningach. Jeżeli się sprawdzę, to zostanę na kolejny sezon – ma nadzieję młody rozgrywający. Będzie mógł tam liczyć na wsparcie głogowian m.in. Krystiana Więdłochy. – Na pewno będzie łatwiej zaaklimatyzować się w szatni. Chciałbym zrobić tam krok naprzód – zapewnia 18-latek. Do klubu z Zielonej Góry miałby zostać wypożyczony, więc furtka do Chrobrego nadal będzie otwarta. – Dla mnie to klub, który noszę w sercu – dodaje Lasota. I oby wszystkie plany zostały zrealizowane – punkt po punkcie.
RED

Podziel się informacją ...
  • 32
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Sport