FotoSport

Dragon wygrywa, ale bez Herbusia. Kibice: Jesteśmy z Tobą!6 min na czytanie

1

Trochę sensacyjnie rozpoczęło się dzisiejsze (30.08.) starcie Dragona Jaczów z Victorią Siciny w A-klasie. Sędzia gwizdnął, jedno proste podanie, dośrodkowanie i gol dla gości! A minęło może 30 sekund tego pojedynku. Rywal, który miał być tłem, prowadził. Dragon musiał szybko się pozbierać i odrabiać straty.

To oczywiście się udało. Strzałów nie brakowało. Już w 4. minucie wyrównał Alan Furman a na prowadzenie miejscowych wyprowadził napastnik Wojciech Mysłowski. Dragon chciał więcej i więcej, więc padła kolejna bramka i znów jej strzelcem był Mysłowski.

Dragon grał ładną dla oka piłką, ale też popełniał błędy. Dwa z nich zakończyły się stratami goli. Na szczęście w drugiej połowie wykorzystywał też swoje okazje. Mysłowski ten mecz zakończył w sumie z trzema bramkami a ostatnią dołożył jeszcze Karol Kaźmierski. Dragon pokonał Victorię 5:2.

– Wszystko to kwestia mobilizacji w takich meczach. Zazwyczaj bramkarzy słabszych drużyn robimy bohaterami. Byliśmy o wiele lepszym zespołem. Graliśmy o dwa poziomy lepiej. Jeżeli będziemy skuteczniejsi to będziemy również wygrywać naprawdę wysoko – mówił tuż po ostatnim gwizdku sędziego trener Damian Kwaśnik z Dragona.

Mają powody do zadowolenia – trzy mecze i tyle samo zwycięstw. Na koncie komplet punktów i kilkanaście strzelonych goli. Jest się z czego cieszyć. – Wszystko idzie zgodnie z planem. Dla nas są ważne punkty – dodawał.

Na pewno na boisku brakowało lidera zespołu Mateusza Herbusia, który doznał poważnej kontuzji kolana i prawdopodobnie nie zagra już w tej rundzie. – To dla nas poważne osłabienie. On daje ogromną jakość. Mateuszowi życzymy jak najszybszego powrotu do zdrowia – przyznawał Kwaśnik. Piłkarze Dragona też ściskają za niego kciuki – ubrali nawet okolicznościowe koszulki z napisem “Herbi jesteśmy z Tobą”.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Foto