Sport

Mogli pokusić się o awans, ale mają problem z szatnią i boiskiem2 min na czytanie

Mogli pokusić się o awans, ale mają problem z szatnią i boiskiem

Wiosna miała być ich – chcieli walczyć o jak najlepsze miejsce w klasie okręgowej. Zajmują obecnie w tych rozgrywkach 4. miejsce. Do lidera Mewy Kunice tracą 10 punktów, do awansu 7. Tak więc jeszcze wszystko mogło się zdarzyć. – Nawet gdyby udało nam się to sportowo, to trzeba by było odmówić – nie ukrywa Leszek Lesiński, trener Zawiszy Serby.

Do tej pory rozegrali 14 meczów – wszystkie z nich jesienią, bo wiosną ani razu nie wybiegli na boisko. Koronawirus także piłkarzom amatorom pokrzyżował plany. Na ich koncie 8 zwycięstw i po trzy remisy oraz porażki. Bilans dobry i napawający optymizmem. – Czwarte miejsce? Chyba nasze najlepsze w klasie okręgowej w historii klubu – podkreśla wagę sukcesu trener. A wie co mówi, bo w składzie ma piłkarzy z przeszłością i doświadczeniem z silniejszych lig. Także młodych i ambitnych. Jest z kim i o co walczyć.

Problemem jednak jest infrastruktura klubowa, a w zasadzie jej brak. Za szatnię robi stary barak, który nie zostałby dopuszczony do użytkowania w 4.lidze. Plan jest taki, aby płytę boiska obrócić o 90 stopni, obok postawić szatnię murowaną – taką z prawdziwego zdarzenia. Ma być też spory parking i wiata na grilla. W ubiegłym tygodniu obiekty wizytował wójt i radni. – Nikt nie ma wątpliwości, że trzeba to zrobić, ale potrzebne są jeszcze na to pieniądze – przypomina Lesiński. W klubie czekają na wycenę tej inwestycji. Kiedy zostanie zrealizowana? Za rok, może za dwa? Nikt na to pytanie nie potrafi odpowiedzieć.

Od poniedziałku (4.05.) piłkarze mogą wrócić do treningów. Na zajęciach mogą grupować się tylko po pięć osób. Wiele wskazuje na to, że sezonu już nie dokończą. – Podczas wideokonferencji prezes dolnośląskiego związku zasugerował nam, abyśmy się na to raczej nie nastawiali – nie ukrywa trener. Rozgrywki mają zostać anulowane. Awanse do wyższych lig będą, bo czeka je reorganizacja. Nie będzie za to spadków. Tak, aby było sprawiedliwie.

– Oczywiście, że wolałbym, abyśmy dograli te kilka meczów, ale nie mamy na to wpływu. Znacznie trudniej będzie w kolejnym sezonie, po tak długiej przerwie. Kluczowe będą okresy przygotowawcze – mówi. Nowy sezon, jeśli zapadnie oficjalnie taka decyzja, miałby rozpocząć się w sierpniu. Choć to na razie tylko wróżenie z fusów.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Sport