Fotomy:Jerzmanowa

Można było tu pobiegać i dobrze zjeść. A ksiądz po mszy woził jeepem4 min na czytanie

Można było tu pobiegać i dobrze zjeść. A ksiądz po mszy woził jeepem 9

Najważniejszym punktem obchodów ww listopada w Jerzmanowej jest VIII Bieg Gęsi, coraz popularniejsza impreza biegowa. W tym roku wystartowało 220 uczestników, niektórzy przyjechali nawet z odległych zakątków Polski, ale oczywiście gros biegaczy było z naszego rejonu. Towarzyszyły mu imprezy biegowe dla mniej zaawansowanych – dla młodzieży, przedszkolaków, a także nordic walking. Czas można było spędzić od rana.

Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w intencji ojczyzny, którą odprawił ksiądz proboszcz Piotr Matus. Jak zwykle, proboszcz wszystkich zaszokował, gdy po mszy usiadł za kierownicę wojskowego amerykańskiego jeepa i przewiózł nim wójta Lesława Golbę. Potem każdy mógł się z nim przejechać tym samochodem.

Głównym punktem uroczystości były sołeckie prezentacje kulinarne. Prawie wszystkie sołectwa z gminy Jerzmanowa przygotowały swoje stoiska, gdzie za opłatą można było popróbować tradycyjnych potraw – a zbiórka była na Fundację Hospicjum Głogowskie. Ludzie się zajadali potrawami z gęsi: pierogami, pieczeniami, bigosami, klopsikami, był nawet barszcz czerwony na gęsinie ze świeżymi zinami i gołąbki, i nie żałowali pieniędzy. Niektóre panie oferowały modrą kapustę i szare kluski, które na naszych stołach bywają już rzadko, ale kiedyś należały do tradycji. Można było także zwiedzić pałac, który jakiś czas temu gmina kupiła od prywatnego właściciela, a kiedyś był w nim PGR. Imprezy są zaplanowane od rana do wieczora.
DON

Podziel się informacją ...
  • 233
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Foto