Sport

Piłkarze mogą stracić nawet 50 procent pensji. Jak będzie w Chrobrym?2 min na czytanie

Chrobry wygrywa i wydostaje się ze strefy spadkowej! Chojniczanka, Zagłębie teraz Stal... 27

Kryzys związany z koronawirusem dotyczy także piłki nożnej. Stąd pomysł, aby ograniczyć piłkarzom pensje. „Każdy z klubów w najbliższym czasie będzie podejmował indywidualne rozmowy z zawodnikami. Rekomendowane będzie czasowe ograniczenie wynagrodzeń o poziom 50 proc. całkowitego uposażenia. Równocześnie kwotą minimalną będzie wartość wynagrodzenia na poziomie 4000 zł brutto” – czytamy w komunikacie Pierwszej Ligi Polskiej. 

To tylko jednak komunikat, a jak będzie w rzeczywistości? Mikołaj Lebedyński, napastnik Chrobrego Głogów, nie ukrywa, że w poniedziałek (30.03.) w klubie jest spotkanie w tej sprawie. – Dopiero wtedy będziemy wiedzieć więcej. Nie wiem jeszcze na czym stoimy, nie chcę wyciągać wniosków na gorąco, musimy zobaczyć co przedstawi nam klub. Nie mieliśmy wpływu na tę decyzję, ciężko to wszystko uogólniać. Zawsze bierze się na tapet zawodników, którzy zarabiają większe pieniądze, a dysproporcje są duże. Dla nikogo taka sytuacja nie jest przyjemna, ale będziemy starali się to jakoś ułożyć – zapewniał na portalu Weszło.

A dyrektor sportowy Chrobrego Zbigniew Prejs potwierdza, że jutro dojdzie do spotkania z radą drużyny. Do niej należą Robert Mandrysz, Mateusz Machaj, Szymon Drewniak, Michał Michalec i Michał Ilków-Gołąb. – To będzie pierwsze spotkanie. Obie strony muszą wysłuchać swoich argumentów i propozycji – uważa.

Nie ukrywa jednak, że bez cięć się nie obędzie. – Chrobry jest rzetelnym klubem. Wszystkie zobowiązania za ubiegły rok zostały opłacone w terminie. Obecne koszty za ostatnie dwa miesiące także. Co w Ekstraklasie i 1. lidze nie jest tak oczywiste. Nie będziemy rozmawiać, jak Chrobry ma się z zawodnikami rozliczyć, a jak sprawiedliwie poradzić sobie z nagłą i nieprzewidywalną sytuacją. Klub nie chce nikogo zaskakiwać. Przeciwnie – w spokoju i z przedstawicielami drużyny wypracować rozwiązanie w sytuacji jak by były wznowione rozgrywki. I na sytuację, gdy zawodnicy nie będą świadczyli pracy – wyjaśnia Prejs.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Sport