In vitro w Głogowie pod ostrzałem. „To jest klapa” czy „każde dziecko to cud”?
Burzliwa dyskusja o miejskim programie in vitro zdominowała dzisiejszą sesję Rady Miejskiej w Głogowie (25.03.). Poszło o liczby, i o skuteczność. Emocji nie brakowało – padły ostre słowa. – Ten program to klapa – zarzucał radny Krzysztof Sarzyński. – Każde dziecko to cud – odpowiadała mu radna Żaneta Baczyńska.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=HlLdwk-aR8w"}
Głogowski program leczenia niepłodności metodą in vitro funkcjonuje od 2022 roku. Miasto przeznaczyło na niego 350 tys. zł. W założeniach mówiono nawet o 60 dzieciach w ciągu czterech lat. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Dzieci, właśnie tą metodą, urodziło się mniej. Trzeba jednak dodać, że w międzyczasie zaczął funkcjonować również rządowy program.
– To jest klapa. Miało się urodzić 60 dzieci, a urodziło się troje – grzmiał radny Krzysztof Sarzyński.
W jego ocenie program nie został właściwie wykorzystany. – Albo był źle odebrany przez mieszkańców, albo zbyt słabo promowany. Możliwe też, że przegrał z lepiej przygotowanym programem rządowym – dodał.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Na te zarzuty szybko odpowiedział prezydent miasta Rafael Rokaszewicz.
Co to znaczy: miało się urodzić? To nie jest automat ani maszyna. Tu decyduje natura. Nikt nie daje gwarancji, że procedura zakończy się narodzinami dziecka
– mówił.
Prezydent zwrócił też uwagę, że właśnie ten ogólnopolski program rządowy w praktyce przejął zainteresowanie mieszkańców.
Program rządowy po prostu wyparł samorządowe. My jednak musieliśmy kontynuować nasz, bo obowiązywała nas umowa
– wyjaśniał.
Ten argument podnosił również radny Bartosz Moskwa. Przypomniał, że skala programu ogólnopolskiego jest nieporównywalna. – W 2025 roku w Polsce dzięki in vitro urodziło się ponad 10 tysięcy dzieci. To pokazuje, że ta metoda działa – podkreślał.
Najbardziej emocjonalne wystąpienia padły jednak z ust radnej Żanety Baczyńskiej. – Jestem zszokowana nazywaniem tego klapą. Nie każda procedura się udaje – mówiła Żaneta Baczyńska. – Proszę pójść do tych rodzin i powiedzieć im, że ich dzieci to porażka. Ta trójka dzieci to cud – rzucała w stronę radnego Sarzyńskiego.
Wtórowała jej radna Anna Brok. – Jak można nazwać narodziny trojga dzieci klapą? Każde życie jest wartością – dodawała. Z jednej strony nie ulega wątpliwości, że miejski program nie osiągnął zakładanej skali. Z drugiej strony – dla kilku rodzin okazał się... po prostu bezcenny.
Staranował radiowóz traktorem!
Będzie na Stop Ham
Krzywy Juzek
20:55, 2026-03-25
Piraci na Jerzmanówce pod Głogowem
A komu tak rano się chce
Un
20:22, 2026-03-25
Piraci na Jerzmanówce pod Głogowem
Gdyby przejechali się między 5 a 7 rano, to zarobiliby na nowy radiowóz.
z
19:11, 2026-03-25
Wielka kasa dla Głogowa!
To teraz jest większa szansa na to by zamontować może w końcu porządne oświetlenie przy przejściu dla pieszych koło różowego 🫣 i nie przegapcie na głupoty 😅
Niby rozwój
17:59, 2026-03-25
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz