Radni poczuli się urażeni, więc miłe słowa usłyszeli. Ale też to, że sprawa blaszanego ogrodzenia nie zostanie odpuszczona.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Wraca temat blaszanego płotu na Starym Mieście w Głogowie. Znów były emocje, zarzuty, a w końcu także przeprosiny. Radny Sławomir Majewski nie tylko jednak tłumaczył się z wpisów w internecie, ale przede wszystkim zapowiedział, że zrobi wszystko, by ten płot „nie szpecił”.
Blaszane ogrodzenie stojące naprzeciwko ratusza, w bezpośrednim sąsiedztwie ruin kościół św. Mikołaja w Głogowie, od dawna budzi kontrowersje. Dla jednych to tylko tymczasowe zabezpieczenie prywatnej działki. Dla innych – symbol zaniedbania w jednym z najbardziej reprezentacyjnych punktów miasta. Do sprawy po raz kolejny wrócił podczas sesji Sławomir Majewski. Radny złożył interpelację i jasno zaznaczył, że nie zamierza odpuścić.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=ggIH6wCAP90"}
Nie rezygnujemy z tego pomysłu. Uważam, że można połączyć różne rozwiązania – zieleń oraz estetyczne ogrodzenie uzupełnione tablicami ze zdjęciami dawnego Głogowa
– opowiadał nam, że wie co mówi, bo sporo podróżuje. Przyniósł ze sobą zdjęcia, by pokazać pozostałym radnym, że nie ściemnia.
Jeżdżę po świecie, odwiedzam różne miasta i widzę, że takie rzeczy funkcjonują. U nas po prostu przyzwyczailiśmy się do tej brzydoty
– dodawał.
– To teren prywatny, ale skoro miasto nie może go na razie odzyskać, właściciel powinien przynajmniej zadbać o wygląd ogrodzenia – zaznaczał. – Ten płot wygląda jak typowe ogrodzenie budowlane. Pojawia się pytanie: kto wydał zgodę na coś takiego? Czy to była samowola? Czy konserwator zabytków to zaakceptował? – dopytywał.
Podkreślał przy tym, że mówimy o miejscu objętym ścisłą ochroną konserwatorską.
Głogów to naprawdę piękne miasto. Tym bardziej razi taki element w samym jego sercu
– dodał.
Radny odniósł się też do pomysłów zagospodarowania przestrzeni, które już wcześniej pojawiały się w publicznej debacie. Krytycznie ocenił niektóre rozwiązania stosowane w innych częściach miasta.
Jestem za zielenią, ale widzimy, jak wyglądają niektóre donice, chociażby w Parku Sapera. Są zwyczajnie nieestetyczne. Mam nadzieję, że tutaj nie pójdziemy w tym kierunku
– mówił nam.
Zanim jednak rozmowa na dobre skupiła się na płocie, na sali wrócił temat wcześniejszego sporu. Tego rodem z internetu. Na wpisy. Jakiś czas temu radny Majewski opublikował w mediach społecznościowych właśnie taki, w którym zarzucił radnemu Dariuszowi Czai wyśmiewanie jego propozycji, a radnej Bożenie Rudzińskiej – zbyt agresywną reakcję. Sprawa nie przeszła bez echa.
– Spodziewałam się przeprosin – powiedziała na sesji wprost Bożena Rudzińska kierując oczy na radnego Majewskiego.
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Majewski odniósł się do sytuacji krótko, ale jednoznacznie.
– Jeśli poczuła się pani urażona, to przepraszam – powiedział.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Choć wydaje się, że o blaszanym płocie usłyszymy jeszcze nie raz, nie dwa. Radny zapowiada, że się nie podda. I zrobi wszystko, by ten zniknął.
Seniorzy z Głogowa czekają latami na obiady
Szkoda było inwestować kasę na remont skoro nic nie można
Bati
18:21, 2026-05-28
Przejście przy zamku w Głogowie ponownie zamknięte
Przejście dla pieszych zlokalizowane przed Mostem Tolerancji w Głogowie funkcjonuje w warunkach typowych dla infrastruktury o podwyższonym ryzyku konfliktu ruchu pieszego i tranzytowego, ponieważ znajduje się bezpośrednio na odcinku drogi krajowej DK12, gdzie natężenie ruchu jest wysokie, a udział pojazdów ciężkich i ruchu przelotowego istotny, co samo w sobie obniża margines bezpieczeństwa reakcji kierowców. W tego typu lokalizacjach kluczowym problemem nie jest pojedynczy czynnik, lecz suma zjawisk: prędkość rzeczywista pojazdów często odbiega od administracyjnie dopuszczalnej, percepcja pieszych przez kierowców jest ograniczona przez geometrię drogi oraz elementy infrastruktury mostowej, a sama koncentracja kierujących skupia się na manewrze wjazdu lub zjazdu z obiektu inżynierskiego, co zmniejsza zdolność do szybkiego wychwycenia osoby wchodzącej na przejście. W praktyce bezpieczeństwo w takich punktach analizuje się w oparciu o statystyki zdarzeń drogowych, jednak w przypadku pojedynczych przejść nie zawsze istnieje publicznie dostępny, precyzyjny i aktualny zbiór danych przypisany wyłącznie do jednego zebry, co powoduje, że ocena opiera się na agregatach dla odcinków dróg oraz zgłoszeniach policyjnych i systemach typu mapa zagrożeń. Mimo tego w przestrzeni publicznej oraz w analizach BRD (bezpieczeństwa ruchu drogowego) miejsca tego typu klasyfikuje się jako potencjalne punkty podwyższonego ryzyka, szczególnie gdy dochodzi do realnych incydentów, w tym potrąceń pieszych, sytuacji wymuszeń hamowania awaryjnego oraz konfliktów wynikających z niejednoznacznej widoczności. Każde zdarzenie tego typu ma znaczenie systemowe, ponieważ wskazuje nie tylko na błąd użytkownika drogi, ale przede wszystkim na niewystarczającą odporność infrastruktury na błędy ludzkie. Dodatkowym problemem jest efekt percepcyjny związany z konstrukcją mostową i zmianą wysokości oraz oświetlenia, co może powodować chwilowe zaburzenia adaptacji wzroku kierowcy, szczególnie przy zmiennych warunkach pogodowych, nocą lub przy silnych kontrastach świetlnych. W takich warunkach pieszy staje się obiektem o niskiej kontrastowości względem tła, a czas reakcji kierowcy ulega skróceniu jedynie teoretycznie, natomiast w praktyce często jest niewystarczający do bezpiecznego zatrzymania pojazdu przy prędkości ruchu tranzytowego. Dochodzi również aspekt organizacyjny, gdzie brak pełnej separacji ruchu pieszego i kołowego oznacza, że cała odpowiedzialność za uniknięcie konfliktu spoczywa na bieżącej percepcji uczestników ruchu, co w analizie inżynierskiej uznaje się za rozwiązanie o niskiej niezawodności. W wielu podobnych lokalizacjach w Polsce i Europie stosuje się klasyczne środki redukcji ryzyka, takie jak sygnalizacja wzbudzana, fizyczne ograniczenie prędkości poprzez elementy uspokojenia ruchu, poprawę doświetlenia strefy przejścia, a w przypadkach najbardziej obciążonych ruchem wdraża się całkowitą separację ruchu poprzez przejścia bezkolizyjne, czyli kładki lub przejścia podziemne. Dyskusje lokalne wokół tego miejsca wskazują na typowy konflikt interesów: z jednej strony utrzymanie ciągłości ruchu pieszego, z drugiej minimalizacja wpływu przejścia na przepustowość drogi krajowej, co w sytuacjach krytycznych prowadzi nawet do rozważania czasowej lub trwałej likwidacji przejścia, co samo w sobie jest sygnałem, że obecny układ nie spełnia optymalnych kryteriów bezpieczeństwa i efektywności. Podsumowując, jest to punkt infrastrukturalny o cechach podwyższonego ryzyka wynikających z kumulacji czynników: wysokiego natężenia ruchu, braku pełnej separacji, ograniczeń widoczności oraz specyfiki zachowań kierowców na odcinku tranzytowym. W takich warunkach nawet pojedyncze zdarzenia drogowe mają znaczenie diagnostyczne i wskazują na potrzebę przebudowy systemowej, a nie jedynie korekt kosmetycznych. Z perspektywy inżynierii ruchu drogowego najbardziej racjonalnym kierunkiem jest eliminacja konfliktu przestrzennego, ponieważ każda forma „ostrożności użytkownika” jest w tym miejscu rozwiązaniem o ograniczonej skuteczności i wysokiej zmienności. krótko mówiąc przejście trzeba zamknąć bo kino ludzie i mogą ginąć ludzie po karetka nie przejdzie bo są korki
mentor
17:25, 2026-05-28
[FOTO] Tłumy kibiców idą na stadion!
Czekali czekali ale pomarańczowych koszulek nie ubrali. Koło mnie na sektorze F sporo takich teraz
Kazek z Metziga
17:02, 2026-05-28
Seniorzy z Głogowa czekają latami na obiady
Pani Nyk Jubilat oddano w tym roku, proszę nie pisać bzdur.
kofka
16:58, 2026-05-28
6 2
Pan Majewski chyba nie zna wyroków sądów w tej sprawie. Już prezydent miasta poległ na tym ot co.
7 3
Pan Majewski taki światowy. Gdzie on nie bywał i czego nie widział. Naszego estetę kłuję w oczy płot, ale zaparkowane wszędzie auta, krew na chodnikach i syf obok ratusza już nie. No ale wiadomo, o gustach się nie dyskutuje. Najwidoczniej tak jest wg niego pięknie.
2 1
To jak to jest z tymi przytoczonymi wyżej wyrokami, jak to się finalnie zakończyło dla miasta ?
3 1
Jak na razie to szpeci tylko ten palec w d....e z urzędu przy Rokaszewiczu
3 1
Od dawna majewski duzo gada i co ? Ano nic
3 2
Brawo dla radnego pana Majewskiego. Jako mieszkanka Starego Miasta dość tej blaszanej brzydoty, która już widnieje z 25 lat jak nie jeszcze dłużej i ciągle stanowi zwykłe ogrodzenie budowy w centrum starówki. Działania konkretnego nadal brak.
0 1
A CO nie stac miasta na wynajecie prawnika rzadowego pana LORDA POLROLDA wystarczy ze sie podpisze za milionik i juz plotek zamieni sie w palmy a pod palmami beda malpy
1 1
panie MAJEWSKI jest taka posenka POD PALMAMI SIEDZI MALPA I WYGRZEWA SIE A PEDRO NA LOKOMOTYWIE SZOSTA KURE JE
1 1
A NASZ POWIATOWY TO MALPA CZY PEDRO
1 1
CO ZA DZIEN SAMOCHODY NIE JADA CZEKAJA NA WYLICZENIA MINISTRA OBY NIE BYLO JAS NIEDOCZEKAL
1 1
a kawa na RLENIE dla JURECZKA tez bedzie bez WATU
1 1
NASZ PREZYDENT PRACUJE ZNALAZL W MIESCIE AZ 50 PAN KTORYM ZAFUNDOWAL PACZUSZKE KTOS WIE JAK ON TO ZROBIL
1 1
Z TYMI PACZKAMI TO JEST JAK Z KOMPUTERAMI DLA DZIECI Z RODZIN POPEGEROWSKICH
1 1
DZIADKI BABCIE ZAMKNAC SIE BO KOSINIAK ZARAZ OGLOSI LIKWIDACJE ZASILKU POGRZEBOWEGO
1 1
TERAZ ROZUMIEM DLACZEGO NASZA DAMSKA PLATFORMA STANELA MUREM ZA WIELICHOWSKA
0 2
za komputery dla dzieci z rodzin popegerowskich odpowiadal ale wasz byly starosta a pan P rezydent osobiscie pomogl dwojce sierot ipani MARTA a ja wam wszystkim dziekuje
0 1
costa sie uczepili moich wnukow to prawda ze to sieroty popegerowskie i to juz sieroty zupelne ale sie oboje ucza i jakos sobie radza a gdybym potrzebowala pomocy to znam droge do naszego prezydenta
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz