Stadion oszalał, gdy Dawid Arndt obronił decydującego karnego dającego awans do finału.
Chrobry Głogów się nie zatrzymuje i pisze piękną historię. Takiego meczu się spodziewaliśmy – pełnego emocji do ostatnich chwili. I to dosłownie. Ale jedno jest pewne: w niedzielę gramy o Ekstraklasę.
Atmosferę tego spotkania czuło się od pierwszego gwizdka. Było widać, że cała otoczka tego spotkania podziałała na piłkarzy Chrobrego mobilizująco. Głogowianie rozpoczęli odważnie, wysoko podchodzili do rywala, atakowali i szybko pokazali, że nie zamierzają tylko czekać na błędy ŁKS-u. Szczególnie aktywny był Szymon Bartlewicz, który swoimi rajdami na skrzydle regularnie sprawiał problemy defensywie gości.
Chrobry dobrze wyglądał także w środku pola – gdy trzeba było utrzymać się przy piłce i uspokoić grę, robił to skutecznie, a kiedy przychodził moment bronienia, gospodarze również wyglądali solidnie. ŁKS przez większość pierwszej połowy nie potrafił stworzyć sobie wielu dogodnych sytuacji, a kilka groźniejszych dośrodkowań pewnie wyłapywał Dawid Arndt.
To gospodarze byli bliżej otwarcia wyniku. Bartlewicz próbował szczęścia strzałem z dystansu, a pod koniec pierwszej połowy centymetrów zabrakło także Kelechukwu Ibe-Tortiemu, który był bardzo blisko skierowania piłki do siatki.
Na przerwę oba zespoły schodziły przy bezbramkowym remisie, ale nie ma co ukrywać – więcej powodów do optymizmu mieli gospodarze. Chrobry sprawiał lepsze wrażenie i schodził do szatni z nadzieją, że po przerwie uda się potwierdzić przewagę również bramkami.
Po zmianie stron to ŁKS trafił do siatki. Po rzucie rożnym – w 61. minucie na listę strzelców wpisał się Andreu Arasa. Kibice z Łodzi zaczęli skandować jego nazwisko. A głogowianie szybko wznowić grę.
Chrobry robił co mógł, by wyrównać. Atakował, mocno atakował. Walczył. Nie odpuszczał. I przyszła 76. minuta... Kacper Laskowski tak przymierzył, że piłka wylądowała w okienku! Co za gol! Piękny, cudowny. Stadion oszalał, stadion oszalał. Było 1:1 i marzenia o finale, o awansie wróciły. Ale nasi grali dużo lepiej, grali ambitnie.
Niestety, w regulaminowym czasie gry, nie udało im się ponownie wepchnąć piłki do bramki. Doszło do dogrywki. Tam też emocji nie brakowało. I karne. A w nich do końca nerwy, do samego końca. W decydującym Dawid Arndt obronił! Co tam się działo! Chrobry finale baraży o Ekstraklasę. Tak się pisze piękną historię.
Chrobry wygrał w karnych! I gra o Ekstraklasę!
Brawo! 👍
Kamil
21:10, 2026-05-28
Chemiczna bomba przy Południowej. Prezydent odpowiada
do Abc A w czym?
tokmek
20:56, 2026-05-28
Przejście przy zamku w Głogowie ponownie zamknięte
do hej Jak Głogów był czarny, to należał do pedofili w sukienkach, czarnych. do jo A może od Terleckiego spod sejmu, poprzedniego, czarnego jak najbardziej. do Jarek Całkowicie zaorać drogę. Jak widzę tych spaślaków za kierownicą, to dłuższy spacer baaaardzo by im się przydał. do mentor A policzyłeś ilu tam pieszych chodzi? Nie? To policz. Stań w któreś popołudnie jak będzie korek, i policz ilu pieszych tam przejdzie. Wystarczy palców u rąk. Piesi mają taki wpływ na te korki, jak górski wiatr na baranie rogi. Jak są korki od świateł przy Castoramie do ronda, to też wina pieszych? A jak od Dino w Ruszowicach do tego samego ronda to też wina pieszych? Może zabrońmy pieszym przechodzić przez ulice to w ogóle nie będzie korków.
tokmek
20:42, 2026-05-28
Seniorzy z Głogowa czekają latami na obiady
Szkoda było inwestować kasę na remont skoro nic nie można
Bati
18:21, 2026-05-28
8 0
Brawo! 👍
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz