- Nie odpuścimy wójcie ci tej drogi - mieszkańcy Pęcławia znów mają pretensje do wójta - jak nie o brak inwestycji w gminie, to o ich sposób wykonania. Przykład? Droga osiedlowa w tej wsi - ta po lewej stronie za Dino jadąc od Głogowa. Gmina dostała na ten cel pieniądze z rządowego programu Polski Ład. I po 30 latach starań, proszenia, błagań ludzie doczekali się remontu. Tutaj przez tyle lat jeździli i chodzili drogą polną. Potem miał być asfalt, skończyło się na brukowej kostce. I prace się rozpoczęły. Dziś (25.06.) mieszkańcy pokazywali nam uchybienia. Uważają, że coś ponownie jest nie tak - twierdzą, że wójt Artur Jurkowski ich nie słucha.
- Wójt nie robił żadnych spotkań, nie konsultował tej inwestycji z mieszkańcami - żalą się. Lista zarzutów jest bardzo długa. - Nie mieliśmy wglądu w projekt. Obiecał nam, że woda opadowa zostanie odprowadzona, że kostka będzie brukowa - pełna. A popatrzcie tam... to kostka farmerska z dziurami - pokazują.
Wskazują też na krawężniki. - Woda będzie lądowała na naszych posesjach, będzie nam zalewało domy i piwnice - martwią się. Dodają, że nie pomyślano też o wjazdach. - Będą wystawały tylko wysokie krawężniki - zarzucają. Oczywiście o tym wszystkim chcieli powiedzieć swojemu wójtowi. - Ale o nas w ogóle nie słucha. Nigdy nie ma czasu, ciągle się denerwuje, złości. Nie przyjmuje do siebie ani słów krytyki, ani cennych uwag. To wójt dbający o dobro mieszkańców? - dopytują.
Niektórzy ludzie z tego osiedla cieszą się, że w ogóle coś się dzieje. - Może ta kostka jednak jest dobra, bo woda będzie wsiąkała w grunty? - zastanawiając się dlaczego nie pomyślano o odpowiednim odwodnieniu. - Wtedy byłoby po problemie. Jak coś robić to porządnie, nie byle jak wójcie - sugerują.
W poniedziałek (27.06.) mają się spotkać w urzędzie z wójtem. Obawiają się jednak, że na zmiany w tej inwestycji będzie za późno. - Firma już robi drogę i robi to zgodnie z jakimś tam projektem. W naszej gminie tak mało się dzieje. A jak się już dzieje to i tak nie jest tak jak być powinno - opadają im ręce.
RED
Bal na setki par
co prawda to prawda, Tam powinien być Kaczynski Z MORAwieckim BO TEN SAD KAPTUROWY w niedziele to sciema , a nasz co robi tez lezy i czeka i liczy że na niego zaglosujemy a do sadu do Bakiewicza TAM JEGO MIEJSCE DZISIAJ, czy szwabski straznik wypychalby z drzwi sadu prawie dwustu poslow nie, ale jednego BAKIEWICZA tak.
zbir
11:34, 2026-05-17
Bal na setki par
BALUJA to moze byc ostatnie tango a dzisiaj BAkiewicz nie wpuszczony do sadu gdzie toczy sie jego sprawa a tu 200 poslow pisu lezy i czeka az na nich znowu zaglosuja kto pomaga bakiewiczowi kowalski ktory od pisu uciekl a gdzie wielki premier byly i ten niby nastepny ino czrkajcie na nasze glosy i na stolek w sejmie
BUSIA
11:28, 2026-05-17
Stabilna praca, rozwój i benefity
Pani dyrektor Lipińska , coś pani umknęło a jak jest w spółkach z grupy kapitałowej to 12 tysięcy pracowników płacę marne oprócz pebeki oraz atmosfera niedobra , żadnego udziału w premii za zyski o zwiakachy szkoda słów i taka jest prawda !
Obserwator
11:24, 2026-05-17
To może być największa historia od 80 lat!
Oby nie, nikt tego nie oglada a koszty w Ekstraklasie drastycznie rosna.
Ti
09:15, 2026-05-17
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz