::addons{"type":"only-with-us","color":"white"}
Zygmunt Stachura urodził się w 1948 roku w Łodzi i na wiele lat związał się z Głogowem.
Przez przyjaciół zwany był głogowskim Canalettem i często bywał na głogowskim Rynku, gdzie tworzył swoje dzieła. Miał za sobą udział w blisko 40 wystawach oraz ponad 20 plenerach. Zmarł 24 sierpnia 2006 roku.
W maju 2012 roku, w związku z propozycją głogowskiego środowiska kulturalnego, Urząd Miejski ogłosił konkurs utworzenia miejsca pamięci poświęconego Stachurze, a po kilku miesiącach jury konkursu wyłoniło zwycięzcę. Za najlepszy pomysł uznano projekt Karola Badyny – absolwenta i pedagoga krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki. Artysta ten jest również autorem m.in. pomnika Artura Rubinsteina w siedzibie OZN w Nowym Jorku, pomnika Fryderyka Chopina w ogrodzie botanicznym w Singapurze oraz serii pięciu „Ławeczek Jana Karskiego” w Waszyngtonie, Kielcach, Nowym Jorku, Łodzi i Tel-Awiwie.
Rzeźba, która stoi obecnie na skwerze, tuż obok ruin kościoła św. Mikołaja, wykonana została z brązu, na granitowym postumencie. Obok wizerunku Stachury, znajdują się na niej również fragmenty głogowskich miejsc, malowanych przez artystę. W bezpośrednim sąsiedztwie rzeźby znajdują się ławki ocienione drzewami. W 7. rocznicę śmierci, 24 sierpnia 2013 roku odbyła się uroczystość odsłonięcia pomnika Stachury. W imprezie wzięło udział grono jego przyjaciół i znajomych. Pomnik odsłonięty został przez Andrzeja Kolińskiego oraz wieloletnią partnerkę życiową artysty. Co ciekawe, na tablicy rzeźby znalazła się błędna data śmierci Stachury (2005 zamiast 2006), którą poprawiono po konsultacjach z twórcą pomnika, dopiero po kilku tygodniach od jego odsłonięcia.
Dariusz Andrzej Czaja
Na ilustracji: Pomnik Zygmunta Stachury w dniu jego odsłonięcia.
Wstrząs w ZG Polkowice - Sieroszowice
Po południu znowu były wstrząsy. I cisza . Nic nie piszą
Fm
18:29, 2026-02-01
Brutalne pobicie w centrum Głogowa
Zlikwidować pato-Fuego. Latem kiedy jest koniec imprezy, a na dworze świt wszyscy wychodzą na zewnątrz i patrzą na siebie jak obłąkani, z mieszaniną lęku i cwaniactwa. Połowa ludzi źrenice wielkości dwuzłotówek. I to poczucie wyższości tych pseudo-szefów za barem. Żenada. Kiedyś chodziłem tam co weekend. Ostatnio byłem jakieś 3 lata temu, i to tylko dlatego, że koleżanka mnie zaciągnęła.
Łukasz
18:22, 2026-02-01
Brutalne pobicie w centrum Głogowa
no i sobie wybudowalismy wizytowke miasta mialo byc zwiedzanie a jest zabijanie
NO I
16:22, 2026-02-01
Brutalne pobicie w centrum Głogowa
gdyby nie to ze DINO POSZLO DRUGI RAZ POD ZAPALKI BYLBYM SKLONNY UWIERZYC CZY TO NIE SILA WYZSZA PO WSTRZASACH ZG SIEROSZOWICE ALE WSTRZASY NIE OBLALY DINO Z ZEWNATRZ JAK TO BYLO W PAŻDZIERNIKU
gdyby
16:12, 2026-02-01
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz