Extra

Trzy siostry wypiekają pyszne chatki2 min na czytanie

Trzy siostry wypiekają pyszne chatki

Gosia, Agata i Sara Brudnias na co dzień się kochają, w kuchni zaś kłócą, ale efekt ich prac zachwyca i smakuje. Zdradziły nam sekret na to, jak powstają pyszne pierniki, które zyskują coraz większą sławę w naszym mieście. Klientów, chcących zdobyć wypieki, jest coraz więcej.

Skąd wzięła się fascynacja piernikami? Okazuje się, że Agata szukała prezentu dla mamy. Zobaczyła na wystawie chatkę z piernika. I wtedy wpadła na pomysł, że sama taką upiecze. Od tego się zaczęło, później dołączyła Gosia, a na końcu Sara. Chatki z piernika okazały się strzałem w dziesiątkę. Coraz więcej osób z rodziny i znajomych zamawiało wypiek na święta. Dziewczyny postanowiły, że pokażą swoje smakowite dzieła szerszej publiczności i zaczęły brać udział w różnych imprezach m.in. w Jarmarku Bożonarodzeniowym w Głogowie. – Spodobało się to, co robimy. Chociaż większość tylko ogląda, ale my też nie jesteśmy nastawione na sprzedaż. Po prostu chciałyśmy się pochwalić naszą pracą – przyznaje Gosia.

Na początku było ciężko: nieudane ciasta, zburzone konstrukcje, ale z czasem pierniki stawały się coraz smaczniejsze i ładniejsze. Chatkami z piernika zajmują się już sześć lat. – W kuchni bywa różnie – śmieje się Gosia. – Kłócimy się czasem o miejsce, o piekarnik, o wyrabianie lukru, ciasta, ale zawsze koniec końców dochodzimy do porozumienia. Ogólnie jest bardzo wesoło – przyznaje Sara. Sprawia im to wielką przyjemność. Prace nad tegorocznymi chatkami trwały cały listopad. – Wyrabiamy dużo ciasta. Najpierw były zakupy, wykrawanie i parę ładnych dni malowania. Oj, wtedy się działo! Wszędzie były te pierniki, lukier – opowiada Gosia. A jaki jest ich sekret? Okazuje się, że przepis na te cuda jest bardzo prosty. – Mąka, miód, cukier, masło, jajka, kakao i dużo przyprawy do piernika – wymieniają jednym tchem. Wszystko wymyślają same, od konstrukcji po dekoracje. Trudno się dziwić – wszystkie są utalentowane plastycznie.

Chatek powstaje coraz więcej. Choć siostry słyną z tych bożonarodzeniowych, to zaczęły z czasem robić także wielkanocne i halloweenowe. – Mamy coraz więcej pomysłów. Można też u nas zamówić jakieś specjalne pierniki. Jeżeli będziemy w stanie sprostać, to podejmiemy się takiego zadania – zapewniają. Siostry można znaleźć w mediach społecznościowych lub na portalach ogłoszeniowych. Niebawem ma powstać też fanpage “Trzy siostry B.” Dziewczyny nieśmiało marzą o własnej firmie, ale na razie robią pierniki głównie dla przyjemności swojej i grupy łakomczuchów.
RED

Zobacz inne

Więcej w Extra