my:KotlaRegion

Za kilka dni nowy wóz strażacki dotrze do Kotli2 min na czytanie

Za kilka dni nowy wóz strażacki dotrze do Kotli

To jest średni samochód ratowniczo-gaśniczy, który lada moment będzie do dyspozycji OSP Kotla. Kosztował niecałe 850 tys. zł. Bez wątpienia będzie to duże wydarzenie dla gminy, wielkie święto dla strażaków, bo takiego auta tutaj jeszcze nie było. – Będzie jedynym takim nowoczesnym samochodem terenowym w powiecie głogowskim – cieszy się też wójt Łukasz Horbatowski, który wraz z delegatami OSP widział już ten wóz.

W środę (25.08.) wójt wraz z naczelnikiem OSP Kotla Szymonem Sadowskim oraz komendantem gminnym Arturem Szlempo byli w Kielcach na przeglądzie tego wozu. – Auto jest już gotowe, nie mamy zastrzeżeń – mówi nam Horbatowski, który przewiduje, że samochód dotrze do Kotli w najbliższych dniach. Jednak oficjalne przekazanie wozu nastąpi na początku października. Chcą podziękować tym, którzy przyczynili się do jego zakupy. Bez ich wsparcia pewnie by się to nie udało. – Są osoby i instytucje, które zaangażowały się w te działania – nie ukrywa wójt. Gmina na zakup samochodu przeznaczyła 141 tys. zł. Pomogło też miasto – przekazało 50 tys. zł. Pozostałe pieniądze to wsparcie z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej – 390 tys. zł, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – 132 tys. zł, Fundacja KGHM Polska Miedź – 100 tys. zł, Powiat Głogowski – 30 tys. zł a wkład własny strażaków wyniósł 5 tys. zł. A opel z dużym, bo 800 litrowym zbiornikiem, który teraz znajduje się w garażu w OSP Kotla, pojedzie do remizy w Chociemyśli. – To także nowy samochód, który trafił do nas kilka lat temu – zaznacza, że i dla tych ochotników to będzie radość.

Zdaniem wójta ich strażacy są dobrze wyposażeni. Chcieliby zakupić jeszcze jeden wóz do Grochowic. – I będziemy się o niego starać. Nie jest to jednak takie proste. Pamiętajmy, że cena tych samochodów często przewyższa budowę… nowej remizy – zwraca uwagę zdając sobie jednocześnie sprawę z powagi sytuacji. – Najważniejsze jest bezpieczeństwo mieszkańców. Naszym obowiązkiem jest o to po prostu zadbać – dodaje Horbatowski. Jeśli mowa o remizach to remonty takich w Grochowicach i Kotli mają za sobą. Potrzeba jeszcze przebudować remizę w Chociemyśli lub zbudować od podstaw. Być może nowe pomieszczenia dla ochotników powstaną w sąsiedztwie planowej świetlicy wiejskiej. Decyzja jeszcze nie zapadła. To będzie kolejna duża inwestycja. – Bez środków zewnętrznych nie ma szans na ich realizację. Gminy nie stać na to, aby z własnej kieszeni wyłożyć tak ogromnych pieniędzy. Dlatego szukamy ich gdzie się da – mówi nam. Jak się okazuje zazwyczaj finał tych poszukiwań jest szczęśliwy.
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w my:Kotla