"Torino" to była kultowa pizzeria przy ul. Jedności Robotniczej 11, którą znał chyba każdy głogowianin. Amerykańska pizza na grubym cieście znalazła u nas wielkich smakoszy, wręcz wielbicieli. Taką samą pizzę można teraz zjeść w nowym lokalu, także przy ul. Jedności Robotniczej, tyle że 44 - na drugim końcu lub zamówić przez stronę internetową.
"Torino" jest teraz w nowym lokalu. To restauracja prowadzona przez spadkobierców pomysłu poprzednich właścicieli. - 23 lata temu moi rodzice z miłości do podróży i jedzenia kupili budynek przy zielonym rynku i otworzyli tę pizzerię - mówi Mateusz Osuch, który prowadzi dziś nową restaurację razem z żoną Karoliną - menadżerką. Rodzice Elżbieta i Mirosław Osuchowie w latach 90. rozpoczęli nową życiową historię jako restauratorzy. Nazwa "Torino" wiąże się z włoskim miastem Turyn. - Co ciekawe, rodzice tworzyli pierwsze pizze sami w domu. Eksperymentowali, czytali kulinarne książki. Metodą prób i błędów zrobili taką pizzę, jaka ich rozsławiła. Autorstwa mojego taty jest także uwielbiany przez naszych gości sos czosnkowy. Przepis ma wciąż na starej, zniszczonej karteczce, napisany odręcznie, do dziś nikomu go nie ujawnił. Dostarcza nam tylko komponenty, a co w nich jest, pozostaje tajemnicą - opowiada. Jego rodzice serwowali pizzę w stylu amerykańskim, ale z biegiem czasu wszystkie jej składniki były najwyższej jakości, sprowadzane z Włoch. Gości było tyle, że brakowało miejsca, dlatego od trzech lat trwały przygotowania do przeprowadzki "Torino" w nowe miejsce, do większego lokalu. Wreszcie udało się zrealizować ten pomysł. - Jestem z tą restauracją związany od dziecka. We wszystkim pomagałem, jako chłopak pracowałem nawet na zmywaku. Gdy na poważnie zająłem się pracą z rodzicami, poczułem, że potrzeba nam więcej przestrzeni do rozwoju - tłumaczy decyzję przenosin i zmiany charakteru lokalu nowy współwłaściciel. Torino prowadzimy razem z tata - Mirosławem Osuch
Ogromne pieniądze dla restauratorów z Głogowa
Wtedy opisano dokładnie które firmy i na jakie bzdury wyciągnęły pieniądze z tego funduszu, z przyjemnością mogę powiedzieć, że żadnej z nich już od tego czasu nie odwiedziłem, a wcześniej odwiedzałem.
qz
13:28, 2026-04-04
Walka o sprzedaż biletów na pociąg
do ... Powiedz to mojej mamie, teściowej, mają po 80 lat. Ciekawe, czy jest w Europie taki dworzec, gdzie nie można kupić biletu na pociąg odjeżdżający z tegoż dworca. Chodzi o dworzec z kasą biletową, nie stacje bez kasy.
tokmek
13:24, 2026-04-04
Ogromne pieniądze dla restauratorów z Głogowa
Zawsze można pokazać portfelem. co się o takim działaniu sądzi.
tokmek
13:19, 2026-04-04
Walka o sprzedaż biletów na pociąg
04.04 chciałem faktycznie kupić bilet Głogów -Leszno pANI biletu nie sprzedała.To jednak mało istotne,wydaje mi się, że ta kobieta to najgorsza możliwa reklama firmy.Tototalny brak szacunku do klienta,arogancka,pyskliwa zero empatii... Dzień przed świętami???Siedzi tam za karę czy dostaje za to pieniądze? Nie pozdrawiam
Grzegorz
11:20, 2026-04-04
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz