Mieszkańcem naszego miasta był Paul von Hindenburg – wybitny niemiecki dowódca wojskowy oraz polityk, który pełnił funkcję prezydenta Niemiec w latach 1925-1934.
Urodził się 2 października 1847 roku w Poznaniu, a jako 7-letni chłopiec przeprowadził się z rodzicami do Głogowa, w związku z przydzieleniem jego ojca do regimentu stacjonującego w nadodrzańskim mieście. Rodzina von Hindenburg zamieszkała przy Mohrenstraße 29 (ul. Garncarska) a młody Paul zaczął uczęszczać do szkoły przy pobliskim kościele ewangelickim Łodzi Chrystusowej. Podjął również naukę w gimnazjum ewangelickim przy Kasernenstrasse. W 1863 roku, wraz z kolejnym awansem ojca, rodzina przeniosła się do Berlina. Hindenburg odwiedzał jednak nasze miasto jeszcze kilkakrotnie. Był w Głogowie bardzo lubiany a jego nazwisko nosiły tu: jedna z ulic, most drogowy, gimnazjum ewangelickie, hotel i koszary wojskowe.
Sławę przyniosło mu zwycięstwo w bitwie z Rosjanami pod Tannenbergiem w 1914 roku. Okrzyknięto go „zbawcą niemieckiego wschodu” a sukces wojenny spowodował, że o swoim byłym mieszkańcu przypomnieli sobie również głogowianie. Zdecydowano o ufundowaniu pamiątkowej tablicy na ścianie budynku, w którym mieszkał. Odsłonięcie tablicy odbyło się 16 kwietnia 1916 roku, a z dumą o tym fakcie, w swojej autobiografii pt. Aus meinem Leben, wspominał sam Hindenburg. Klęska Niemiec w I wojnie światowej przyniosła jednak trudne czasy dla całego państwa. W pogrążonej w kryzysie Republice Weimarskiej funkcję prezydenta powierzono w 1925 roku Hindenburgowi. O kolejną prezydenturę w 1932 roku, przyszło mu jednak stanąć w szranki z mającym coraz większe ambicje – Adolfem Hitlerem. Jeszcze wówczas zwyciężył nad prącym do przodu przywódcą nazistów, lecz dopiero w drugiej turze. Ale wraz z nadejściem 1933 roku prezydent powierzył utworzenie nowego rządu właśnie Hitlerowi, który został kanclerzem. Rok później Hindenburg umiera, a partia Hitlera – NDSAP przejmuje kontrolę nad całym państwem.
W 1927 roku ówczesna Rada Miejska przyznała mu tytuł Honorowego Obywatela Głogowa. Dziś, w już polskim Głogowie, nie ma żadnego śladu, upamiętniającego głogowski rozdział w życiu von Hindenburga. Mimo, iż był przywódcą Niemiec, czy jest to jednak słuszne rozwiązanie?
Dariusz Andrzej Czaja
Na ilustracji: prezydent Republiki Weimarskiej – Paul von Hindenburg.
Głogowianie ruszyli pod ziemię
no i po ostatnich remontach to w zapomnienie poszly dwa pietra podziemnego szpitala a za takie cos ukraincy gdyby mieli toby nas ozlocili a my niszczymy wszystko co moze byc pozyteczne dla wszystkich i mogloby uratowac wiele istnień
pacjent
21:57, 2026-02-03
Głogowianie ruszyli pod ziemię
A podziemne lotnisko was nie interesuje, jakoś tak cicho i KPO na to nie płynie, a ono było i to bliżej niż NEPTUNEK, bo od obecnej ul. Kazimierza do Mechanicznej. I co kiedy podróż szczęścia?
uj
21:48, 2026-02-03
Głogowianie ruszyli pod ziemię
nie wierze wlasnym oczom jeszcze troche a bedzie ze dokonaliscie odkrycia stulecia a dzieci z bylej piatki dawno o tym wiedzialy szkoda ze cos co mogloby byc schronem jest obiektem zabawy
JA
21:35, 2026-02-03
Mieszkaniec Głogowa – prezydent Paul von Hindenburg
teraz rozumiem ze nie CHROBREMUale bylemu szwabkowi pomnik sie NALEZY
no i
21:28, 2026-02-03
1 3
Ktoś tęskni?
2 1
Przekazał władze Hitlerowi to jeszcze Hitlerowi pomnik postawcie
2 2
Czemu nie dziwi szlochanie i wychwalanie niemców przy obecnej władzy
0 0
teraz rozumiem ze nie CHROBREMUale bylemu szwabkowi pomnik sie NALEZY
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz