Zachowania ryzykowne mają bogatą literaturę. Uprawianie hazardu z pewnością do nich należy: w kasynie stawiamy pieniądze z nadzieją, że uzyskamy wygraną. Ale zawsze zostaje pewien margines ryzyka. W końcu gdy na kole ruletce kula zatrzyma się na polu "0", wszystkie zakłady przegrywają i nie każdy obrót bębnów na automacie kończy się wypłatą pieniędzy.
Dlaczego więc podejmujemy wyzwanie i stawiamy kolejne zakłady? Postanowiliśmy wziąć pod lupę grę w kasynie na prawdziwe pieniądze i postaramy się odpowiedzieć na pytanie, czy Polacy różnią się pod tym względem od innych nacji.
W Polsce hazard przez dekady był na indeksie. Władze PRL uznały, że – podobnie jak zachodnia muzyka, kino czy inne formy rozrywki czy sztuki – ma on wpływ demoralizujący na społeczeństwo. Wizyta w kasynie była więc zakazanym owocem i przez to dla wielu mieszkańców Polski stała się obiektem pożądania.
Do gry potrzebne były pieniądze, a tych powszechnie brakowało. Wytworzyło się więc równolegle przekonanie, iż w pokera, blackjacka czy ruletkę grają ludzie z wyższych sfer: dorobkiewicze, elita partyjna czy osoby w jakiś sposób uprzywilejowane.
W mentalności przeciętnego Polaka gra na pieniądze była więc czymś z jednej strony niedostępnym, z drugiej – kojarzyły się z rozwiązłością finansową.
Jeśli wierzyć statystykom, ponad 25% dorosłych Polaków ma za sobą jakieś doświadczenia z grami hazardowymi – mamy tu na myśli nie tylko kasyna, ale także zakłady sportowe czy loterie liczbowe. Nic dziwnego – dziś dostęp do hazardu jest łatwiejszy niż kiedykolwiek i gra straciła pewien powab. Każdy może z domowego zacisza sprawdzić, które kasyna internetowe na casinorix-pl.com oferują najlepsze bonusy, założyć konto i po chwili rozpocząć grę.
Polacy korzystają z hazardu z kilku powodów:
Oczywiście to tylko przypuszczenia – nikt na dobrą sprawę nie przeprowadził ankiety wśród polskich hazardzistów.
Niezależnie od motywacji przyświecających polskim fanom gier hazardowych, sama kultura hazardzistów jest bogata w przesądy, różnego rodzaju mity i wierzenia. Któż z nas nie zastanowił się dwa razy nad przyjęciem klucza do hotelowego pokoju oznaczonego numerem 13?
W subkulturze, w której wszystko kręci się wokół szczęścia (lub jego braku) oraz liczb, nie brakuje barwnych anegdot, mitów i przesądów. Szczęśliwy numerek w totka to tylko wierzchołek góry lodowej. W kasynach każda gra ma przecież swój własny koloryt: od wiary w systemy w rodzaju Martingale po splunięcie przez lewe ramię.
Oczywiście to, co w hazardzie nas najbardziej kręci, jest równocześnie największym zagrożeniem. Każdy, kto postawił kiedyś w kasynie prawdziwe pieniądze, pamięta doskonale napięcie związane z oczekiwaniem na wyłożenie kart w Texas Hold'em czy emocje towarzyszące wpatrywaniu się w koło ruletki.
Za te przeżycia odpowiedzialna jest adrenalina i dopamina. Szczególnie ta ostatnia odpowiedzialna jest za kształtowanie naszych zachowań. U nałogowych hazardzistów układ nagrody jest trwale uszkodzony i dlatego jedynym wyjściem dla nich jest całkowita rezygnacja z gry – osoby takie nie potrafią przestać i będa szukały okazji do gry pomimo ogromnych strat. To wspólna cecha nie tylko polskich ale wszystkich hazardzistów.
Rozpoznanie uzależnienia od hazardu może być trudne, bowiem osoby uzależnione zwykle ukrywają swoje problemy. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka sygnałów, które mogą wskazywać na tzw. "problemowe granie":
Polacy na dobrą sprawę nie różnią się od innych narodowości, jeśli chodzi o zachowania związane z hazardem. Z punktu widzenia psychologii Polacy, Kanadyjczycy czy Wietnamczycy mają tak samo skonstruowany układ nagrody. Różnice są widoczne jedynie w przypadku pewnych kulturowych kontekstów.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz