Dzieje sięGłogów

Wandalizmy dla zabawy. Za takie wybryki grozi pięć lat więzienia1 min na czytanie

Wandalizmy dla zabawy. Za takie wybryki grozi pięć lat więzienia

Wandale niszczą co tylko im stanie na drodze. To już jest plaga bezmyślności. Ale nawet po alkoholu nie są bezkarni.

18-letnia dziewczyna i jej dwaj też pełnoletni koledzy (po do 22 lata) uszkodzili sygnalizator świetlny o wartości ponad 600 złotych. Choć trzeźwi nie byli, pewnie od razu pożałowali żałosnego wybryku. Wpadli tuż po zepsuciu urządzenia, a wkrótce za to odpowiedzą. – Za zniszczenie mienia grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności – przypomina Łukasz Szuwikowski, oficer prasowy komendanta policji w Głogowie. Jak dodaje, zatrzymani młodzi ludzie nie potrafili w racjonalny sposób wytłumaczyć przyczyn swojego działania.

Radoxim 5

– Wracali po udanej zabawie, byli pod wpływem alkoholu, miało być śmiesznie i wesoło. A skończyło się umyślnym uszkodzeniem mienia. Przechodząc obok sygnalizatora świetlnego zerwali zadaszenie znajdujące się na słupie, które zakładali na głowę robiąc sobie zdjęcia – relacjonuje przebieg zajścia. Ta sesja będzie ich drogo kosztowała i nie chodzi tylko o uszkodzenie mienia. – Wszyscy byli pod wpływem alkoholu. Trafili do policyjnego aresztu. Teraz sprawa znajdzie swój finał w sądzie – dodaje policjant. Za kilka fotek grozi im nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

W ostatnich tygodniach podobnych wybryków było bez liku. Przykłady mniej i bardziej głupich, za to kosztownych aktów wandalizmu, można długo wyliczać: tłuczone szyby na przystankach, ławki, kosze na śmieci. Na bulwarze do dziś nie ma hamaków, bo po chamsku ktoś popsuł. Regularnie niszczone są też trampoliny.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się